sobota, 18 czerwca 2016

Dwie nogi.

Jeśli kiedykolwiek zrezygnowaliście z zabawy szkolnej bo rzekomo nie potraficie tańczyć to jesteście skończonymi kretynami. Przyznam się szczerze, że ja kiedyś unikałam takiej formy rozrywki bo:
1. Jestem aspołeczna.
2. MYŚLAŁAM, ŻE NIE POTRAFIĘ TAŃCZYĆ.
3. Wstydziłam się.

Wczoraj byłam na balu z okazji końca szkoły. Na początku było sztywno, ale po jakimś czasie dałam się ponieść muzyce! Nie musicie mieć rozmaitych umiejętności tanecznych, wystarczy, że potraficie skakać i chodzić! Nie przejmujcie się tym co myślą o was inni, ludzie zawsze będą gadać więc musicie się nauczyć, że to coś z czym nie da się walczyć. Zresztą co Cię obchodzi opinia obcych Ci osób? Chyba sam znasz swoją wartość, a jeśli nie to czym prędzej ją znajdziesz! Cóż, nie jestem dumna z tego co robiłam na tym balu, ale z pewnością powtórzyłabym to jeszcze kilka razy! Następnym razem jeśli będziecie mieli okazję się rozerwać to bez wahania zgódźcie się! Z okazji końca szkoły chciałabym wam życzyć wspaniałych, niezapomnianych wakacji! 
Buźka, Penny.

wtorek, 14 czerwca 2016

Opiekunowie.

Czy kiedykolwiek, poczynając od podstawówki spotkaliście na swojej drodze nauczyciela, który wziął was pod skrzydła? Zajął się wami jak własnym dzieckiem? Ja trafiłam na kogoś takiego w gimnazjum i szczerze żałuje, że muszę go opuścić. Nie pokochałam go, nie zauroczyłam się, po prostu polubiłam go jak starszego brata albo kolegę. Nie wiem czy mogę mówić za niego, ale czasami mam wrażenie, że myśli o mnie podobnie. Często pyta jak się czuje, co u mnie. Ostatnio gdy na jednej z jego lekcji siedziałam samotnie podszedł i 'zażartował' czy aby na pewno zdam, powiedział, ze jakoś muszę przetrwać te nudne lekcje. Gdy stwierdziłam, ze nie zdam(co jest totalną bzdurą) zrobił zdziwioną minę i przyznał, że przynajmniej spotkamy się za rok. Uwielbiam faceta, jeden z najlepszych nauczycieli na świecie! 
Jest moim opiekunem.


﷼Penny

sobota, 11 czerwca 2016

Ponad chmury.

  Znacie ten moment gdy muzyka was za bardzo poniesie? Gdy czujecie jakby coś dodało wam skrzydła, jakbyście wznieśli się ponad chmury, zapominając o całym świecie?  Jeśli kiedykolwiek mieliście okazję przeżyć coś takiego to naprawdę możecie uważać, że wasza dusza jest przepełniona czystym szczęściem. Nachodzą mi na myśl powiedzenia, „życie jest kruche” albo „śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”. Te dwa stwierdzenia się dopełniają. Być może nie wiecie, ale Christine Grimmie 22-letnia wokalistka została zamordowana chwilę po świetnym koncercie w Orlando(11.06.12016r). Napastnik został złapany, lecz zastrzelił się tą samą bronią, którą z zimną krwią zabił Christine. Mam mnóstwo pytań; Czy ten człowiek był zdrowy na umyśle? Czy był psychofanem? Czy planował to zrobić od dłuższego czasu? Gdzie do jasnej cholery była pieprzona ochrona?
  Ona była 22 letnią wokalistką, miała przed sobą całe życie, a jakiś człowiek bez serca wyręczył Boga i stwierdził, że jej czas już się skończył. Mam nadzieję, że smaży się w piekle za coś tak okropnego. Wiem, ludzie umierają codziennie, lecz dopiero gdy stanie się coś złego „popularnej” osobie zdajemy sobie sprawę, że świat jest przepełniony złem. Muzyka jest w wstanie uratować wszystko, słuchamy jej aby poczuć się lepiej, aby odprężyć się. Poprzez słowa piosenki możemy ukazać swoje szczęście czy smutek, wsparcie i wskazówki. Wystarczy wsłuchać się i czytać między wierszami, a nasze zmartwienia zniknął jak za dotknięciem magicznej różdżki.
  Chciałabym prosić cały świat o minutę ciszy dla każdego człowieka, który poległ na wojnie, w strzelaninie, podczas bójki, ze zwykłej starości albo przez nowotwór. Proszę, naprawmy chociaż skrawek naszej planety, postarajmy się uchronić naszych najbliższych i siebie przed głupotą innych. 

&Pen